Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

piątek, 5 maja 2017

Daniel Pater: O POLSKĘ KRÓLEWSKĄ – DZIAŁALNOŚĆ AKADEMICKA MONARCHISTÓW, CZ. I (W LATACH 1921-1926)

      Po trwających ponad sto lat zaborach pierwsze lata niepodległości Polski dla akademików były okresem intensywnej odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych, ale przede wszystkim wytężonej pracy nad budową nowych struktur akademickich na wyższych uczelniach. Tworzyły się wówczas zręby nowych organizacji akademickich, wypracowywane były rozwiązania strukturalne mające skuteczne zastosowanie w odrodzonym już państwie. Dla studenckiej prawicy był to jednak okres trudny. Na uczelniach radykalizowały się nastroje, co skutecznie wykorzystały ugrupowania lewicowe do wzmocnienia swoich pozycji politycznych. Stąd też wśród akademickiej prawicy w l. 1920-21 trwał dość naturalny proces zbliżenia ideowego obozu narodowego i monarchistycznego z organizacjami katolickimi, co wynikało z troski o dalsze losy państwa oraz chęci przeciwdziałania pracy formacji lewicowych związanych zarówno z obozem sanacji, jak i tych kosmopolitycznych. Na tej podstawie doszło do niepisanego sojuszu ugrupowań narodowych i monarchistycznych, choć trzeba przyznać, że często było to braterstwo trudne.

Powstanie OMM

Tuż po wydarzeniach wojny polsko-bolszewickiej powracająca z frontu młodzież monarchistyczna poczęła z wolna interesować się pracą społeczno-polityczną. Głęboka polaryzacja społeczna wynikająca z szerokiej demokratyzacji stosunków w Polsce, jaką zastali przyzwyczajeni do żołnierskiej dyscypliny i hierarchii rezerwiści, nie mogła wzbudzać ich entuzjazmu. Nie o takiej Polsce marzyli i nie o taką ojczyznę walczyli. Poczucie wielkiego rozczarowania dało jednak młodym konserwatystom potężny impuls do zrzeszania się w szersze grupy podobnie myślących działaczy, by w ich ramach wypracowywać środki zaradcze. Wkrótce też na terenie miast: Warszawy, Poznania i Bydgoszczy zaczęto spontanicznie odradzać struktury założonej jeszcze przed wojną konserwatywnej Organizacji Młodzieży Narodowo Zachowawczej (OMNZ). We Lwowie powstało odwołujące się do podobnych zasad Narodowe Zjednoczenie Młodzieży Kresowej. Okres organizowania się monarchistów w poszczególne środowiska trwał do 11 marca 1922, kiedy to w Poznaniu przeprowadzono pierwszy ogólnopolski zjazd OMNZ, na którym postanowiono powołać nowe zwarte organizacyjnie i jednolite ideowo ugrupowanie o nazwie Organizacja Młodzieży Monarchistycznej (OMM)(1). Powołali ją do życia wyłącznie studenci, stąd ich główne działania koncentrowały się początkowo wokół terenu akademickiego. Fenomen i wyjątkowość tej grupy polegał na tym, że wśród zawieruchy zmagań politycznych i socjalnych, wśród walk o władzę i wciąż zmieniających się nastrojów społecznych udało im się stworzyć ośrodek zachowawczy, który jako pierwszy w Polsce wysunął hasło restauracji monarchii. Co więcej, nie mając praktycznie żadnego wsparcia w starszych pokoleniach działaczy prawicowych, ani żadnego znaczącego zaplecza społecznego młodzi rojaliści postawili przed sobą ambitne zadania. Postanowili stworzyć własną szkołę politycznego myślenia i wykształcić prowadząc od podstaw pracę formacyjną przyszłych zawodowych polityków, którzy w pełni przygotowani do swej roli podjęliby rzeczywistą, bezwzględną walkę o wartości konserwatywne w życiu społecznym.

Uderzenie lewicowych sił w osłabiony i pogrążony w powojennym kryzysie kraj, jakiego świadkami byli w tym czasie Polacy i aktywność w nich obcych narodowościowo elementów doprowadził do spotkania młodych rojalistów z myślą narodową. Toteż w założeniach ideowych OMM dokonała syntezy pomiędzy konserwatyzmem i monarchizmem z jednej strony, a nacjonalizmem z drugiej strony. Jako źródeł swoich inspiracji rojaliści potrafili nawet wskazać na osobę Romana Dmowskiego, który w książce „Upadek myśli konserwatywnej w Polsce” stwierdził, że hasła narodowe i konserwatywne doskonale mogą się uzupełniać. Jednak oblicze ideologiczne nowego ugrupowania wzorowane było w sposób szczególny nie na polskich wzorcach partii narodowych, ale na francuskiej rojalistycznej organizacji Action française i jej założeniach nacjonalizmu integralnego. Za naczelne zadanie polscy monarchiści uznali obronę wartości narodowych, moralności katolickiej, tradycji i pragnęli wskrzeszenia legitymistycznej monarchii. Przychylne spojrzenie na zagadnienie nacjonalizmu powodowało niechętny stosunek OMM do ugrupowań konserwatywnych wywodzących się z tzw. obozu stańczyków i uprawianej przez nie w okresie zaborów polityki trójlojalizmu wypaczającej ich zdaniem swą biernością i oportunizmem myśl konserwatywną. Również do organizacji narodowych rojaliści nie podchodzili bezkrytycznie i zgłaszali swoje pretensje. W obozie narodowym dostrzegali z kolei brak myśli konserwatywnej. Młodzi monarchiści podobnie jak narodowcy zmierzali do przekształcenia społeczeństwa polskiego w jeden wielki warsztat pracy narodowej. Tym niemniej domagali się zmian w kierunku konserwatywnym, opartych na ewolucyjnym sposobie reform społecznych, na budowaniu na starych fundamentach, a nie niszczeniu i wywracaniu zastanego porządku.

Nie burzyć, a budować, nie rozbijać, a łączyć – oto synteza myśli rojalistów zgłaszana w ich przewodnich hasłach.

Założeń tych, tak bliskich sercu każdego rojalisty nie zakładały ich zdaniem deklaracje ideowe żadnej z rodzących się organizacji narodowych. Monarchiści dostrzegali więc braki w programach zarówno dotychczasowych organizacji konserwatywnych jak i rozwijających się w szybkim tempie ugrupowań nacjonalistycznych(2). Lukę tę zamierzali wypełnić powołując do życia nową, opartą na oryginalnym, bo nieznanym dotąd w Polsce programie – Organizację Młodzieży Monarchistycznej.

Na wspomniany wyżej Zjazd przyjechali przedstawiciele z działających wówczas środowisk Poznania, Warszawy, Bydgoszczy i Lwowa. Pierwszą Radę Naczelną OMM stanowili przedstawiciele Poznania – Leszczyński, Janisławski, Orzechowski, Warszawy – Dobiecki i de Virion, Bydgoszczy – Jaxa Bykowski i Lwowa – Zawadzki(3). Prezesem Zarządu Głównego wybrano członka warszawskiego środowiska Jana Moszyńskiego, który miał za zadanie koordynować pracę organizacji w skali krajowej. W stolicy więc koncentrował się sztab główny organizacji. Ze względu jednak na fakt zorganizowania Zjazdu w Poznaniu, wprowadzenie aż trzech przedstawicieli Poznania do Rady Naczelnej, oraz objęcie w niej funkcji prezesa przez Leszczyńskiego i wreszcie ukonstytuowanie się Komitetu Wykonawczego Rady Naczelnej z trzema wymienionymi monarchistami z Poznania należy domniemywać, że środowisko rojalistyczne z grodu nad Wartą osiągnęło w OMM co najmniej zbliżone do stołecznego znaczenie. Po wzajemnej wymianie myśli ustalono wspólną platformę, którą ujęto w postanowieniach deklaracji ideowej, za którą poszły konkretne wskazania kierunku przyszłej pracy społecznej. Omawiając taktykę działań akademickich monarchiści zaczęli zastanawiać się nad kwestią sposobu wprowadzenia w życie swoich postulatów.

Dlaczego monarchia nie miałaby być przywrócona środkami demokratycznymi? – zadali sobie pytanie młodzi monarchiści i odpowiedzieli sobie na nie twierdząco.

Wskazywali przy tym na tradycję narodową i demokratyczne zatwierdzenie Konstytucji 3 Maja, która przecież wprowadziła dziedziczną władzę królewską, dokładnie określając przy tym władzę króla, senatu i sejmu. Przy demokratycznym ustroju studenckich organizacji młodzi rojaliści nie zamierzali więc rezygnować z ubiegania się o poparcie przyszłych wyborców. Wprost przeciwnie, w walce o narodowe dobro wspólne jakim miała być monarchia, odpowiednio popularyzując swoje zasady w szerokich kręgach studenckich chcieli przyciągnąć je do siebie w stopniu w jakim tylko to było możliwe.

Ponieważ działalność w akademickiej strukturze samorządowej stwarzała ogromne możliwości kształtowania postaw młodzieży w odpowiednim dla siebie kierunku, niemal wszystkie organizacje ideowe toczyły nieprzejednaną walkę o zdobycie w niej jak największych wpływów. Kwestia taktyki zajęła więc na  Zjeździe organizacyjnym OMM obok spraw ideowych poczesne miejsce. Analizując układ sił w środowisku akademickim, monarchiści zdecydowali się prowadzić wspólne działania w bloku z ugrupowaniami ściśle narodowymi(4). Z tymi założeniami rozpoczęły działalność poszczególne okręgi OMM zapoczątkowując tym samym dzieje zorganizowanej idei królewskiej w Polsce.

Między monarchizmem a nacjonalizmem

Warszawska Młodzież Monarchistyczna już w 1921 roku stanowiła silną i dobrze zorganizowana grupę. Posiadała swoje placówki na wszystkich pięciu działających wówczas w Warszawie uczelniach wyższych, czym pozytywnie wyróżniała się z ogółu istniejących w Warszawie organizacji ideowych. Pierwszy zarząd jeszcze pod nazwą Organizacja Młodzieży Narodowo Zachowawczej stanowili: Zbigniew Dobiecki jako prezes oraz Jerzy de Virion, Stanisław Ślaski, Kazimierz Milowicz i Gracjan Zapolski. Kierownikami OMNZ na poszczególnych uczelniach byli: na WSH – Gracjan Zapolski, na SGGW- Stanisław Zaorski, na PW- Ludwik de Vacqueret, Kazimierz Baranowski,  na SNP – Kunicki, na UW -Wacław Mazaraki(5). Prowadzenie sekcji propagandy powierzono młodemu wybijającemu się literatowi Miłoszowi Gembarzewskiemu.

Po przekształceniu ugrupowania w Organizację Młodzieży Monarchistycznej przywództwo jako prezes Zarządu Głównego przejął w nim Jan Moszyński. Zarząd Główny, który jednocześnie pełnił zadania zarządu warszawskiego, miał zająć się opracowaniem programu, struktury wewnętrznej organizacji, ustalał teren pracy społecznej, a także organizował nowe koła. Pełnił zadania inicjujące i koordynujące prace OMM w skali ogólnopolskiej. Początkowo rozwój warszawskiego ośrodka zapowiadał obiecującą i pełną optymizmu przyszłość. Stołeczne koło OMM było najliczniejsze w kraju i liczyło około 100 osób(6). W pracy akademickiej prowadzono partnerską działalność z narodowcami i „Odrodzeniem” ugruntowując na uczelniach swoje wpływy. Solidne podstawy organizacyjne pozwoliły w tym czasie zaistnieć monarchistom na różnych polach działalności akademickiej, w tym w akademickim ruchu korporacyjnym.

Zwolennicy monarchii powołali w 1922 roku na Uniwersytecie Warszawskim korporację Coronia. Jednak nie rozwijała się ona prężnie. W latach następnych przeszła ona wewnętrzną ewolucję, która spowodowała co prawda napływ nowych członków, ale jednocześnie sprawiła zatarcie jej monarchistycznego profilu. Z konieczności powołania korporacji promującej wśród studentów ideę królewską zdawali sobie sprawę szczególnie ci działacze rojalistyczni, którzy należeli już do innych warszawskich choć nie monarchistycznych korporacji. Zaletą bowiem zrzeszania się w formach korporacyjnych była obok ich elitarności, panujących w nich zasadach karności i hierarchiczności, krzewienia wzajemnej przyjaźni i miłości do Ojczyzny — apolityczność tych organizacji. Do korporacji akademickich mogli należeć nie tylko aktywiści OMM, ale również sympatycy idei rojalistycznej. Jak popularna była w tym czasie działalność w środowisku korporacyjnym przekonują przykłady prominentnych członków OMM  należących do różnych warszawskich korporacji:  Stefan Gruchała był członkiem Grunwaldii, Gustaw de Michaelis Jagiellonii, Ludwik de Vacqueret  Prometeii, a Jan Popławski i Jerzy Giedroyć Patrii(7). Nie były to jednak korporacje krzewiące myśl rojalistyczną. Zdeterminowani potrzebą chwili monarchiści postanowili zmobilizować swoje szeregi i powołali w 1923 roku odpowiadającą ich potrzebom korporację Regia. Dewizą jej było hasło „Moribus antiquis – Wedle starych zwyczajów”, a barwami noszonymi na piersiach przez jej członków były purpura, złoto i biel(8). O każdej organizacji świadczą w dużej mierze ludzie, a tych Regia skupiała wybitnych. Wystarczy wymienić takie nazwiska członków zarządów OMM jak Jerzy de Virion, Marian Kowerski, Józef Kraczkiewicz, Adam Mielżyński, Jerzy Bożeniec-Jełowicki czy Adam Wilden.

Innym polem zainteresowań ujawniającym działalność młodzieży rojalistycznej były koła naukowe. Największe zaangażowanie wykazali oni w Kole Rolników na SGGW. Z kolei na Uniwersytecie Warszawskim szczególnym zainteresowaniem monarchistów cieszyło się Akademickie Koło Przyjaciół Francji. Jednym z liderów wykazującym dużą aktywność był Leszek Gembarzewski, wiceprezes koła z lat 1923-25. Z uwagi na zainteresowanie monarchistów doktryną Action française, aktywność ta nie może zaskakiwać.

Obok pracy na uczelniach, OMM brała czynny udział w pracy społecznej oraz angażowała się w niektóre inicjatywy polityczne. Uwidoczniło się to szczególnie w okresie wyborów parlamentarnych jesienią 1922 roku, kiedy zaangażowała się w prace Akademickiego Pomocniczego Komitetu Wyborczego przy Chrześcijańskim Związku Jedności Narodowej (tzw. Chjenie). Motywy powstania wzmiankowanego Komitetu odsłania odezwa skierowana do młodzieży akademickiej, w której czytamy: „Koleżanki i koledzy! Przeżywamy okres pierwszych według konstytucji 17 marca wyborów do Sejmu i Senatu (…) w tym momencie dziejowym połączyły się wszystkie narodowe czynniki społeczeństwa w ChZJN. Połączyły się pod hasłem jedności, aby zapewnić prawdziwie narodowy charakter obu ciałom ustawodawczym dać narzędzie możności rozwoju duchowego i ekonomicznego. Państwu Polskiemu potęgę i chwałę. Przy tej pracy napotykającej na zorganizowany opór czynników walczących z praworządnością i ładem lub negujących zasadę, iż gospodarzami w Polsce są Polacy, nie może zabraknąć młodzieży akademickiej (…)”. Odezwę ze strony OMM podpisali członkowie zarządu Ludwik de Vocqueret i Stanisław Zaorski(9). Owe czynniki walczące z praworządnością i ładem młodzież akademicka utożsamiała ze skrajną lewicą. Atmosferę niepokoju wzmacniały krążące pogłoski o przygotowywanym przez lewicę zamachu stanu. Wśród stołecznych studentów napięcie wzrastało wraz z kolejnymi aktami terrorystycznymi dokonującymi się na wyższych uczelniach. Szczególnie głośnym echem przejawiającym się falą powszechnego oburzenia odbiła się eksplozja bomby w maju 1923 roku w gmachu Uniwersytetu Warszawskiego, w wyniku której śmierć poniósł profesor wykładający na Wydziale Prawa Roman Orzęcki. Kiedy więc w pogrążonym w kryzysie kraju wybuchły w listopadzie 1923 roku proklamowane przez Radę Naczelną PPS strajki robotnicze, młodzież  narodowa wespół z monarchistami zaangażowała się w akcję łamistrajkową w ramach Stowarzyszenia Samopomocy Społecznej.


Prezydium Związku Filistrów Korporacji Kujawja z 1928 r. W środku Jerzy Edgar Bayer

Rok 1924 w środowisku warszawskim nie owocował już jednak tak ścisłą współpracą z narodowcami jak w latach minionych i OMM postanowiła zmienić taktykę postępowania. W Warszawie rojaliści poszli w wyborach do instytucji akademickich zblokowani z katolickim „Odrodzeniem” tworząc konkurencyjny wobec narodowej Młodzieży Wszechpolskiej (MW) blok wyborczy. Wspólny blok prawicy uległ tym samym rozbiciu. Można przypuszczać, że zmiana postawy dokonana przez monarchistów spowodowana została z jednej strony zmajoryzowaniem list wyborczych przez przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej, a z drugiej strony objęciem funkcji prezesa w Zarządzie Głównym OMM przez Stefana Gruchałę. Nowy prezes był z pewnością sprawnym i zdolnym organizatorem czego dowody złożył jeszcze w 1922 roku, kiedy jako członek warszawskiego zarządu  Młodzieży Wszechpolskiej zorganizował, a następnie kierował pracami tej organizacji w warszawskiej Wyższej Szkole Handlowej. Tym niemniej, zanim został członkiem OMM, odszedł z Młodzieży Wszechpolskiej skonfliktowany i sytuacja ta musiała odbić się na prowadzonej przez niego polityce. Faktem jest, że OMM w dwóch największych i najważniejszych dla siebie środowiskach akademickich w Warszawie i Poznaniu poszła w wyborach do Bratnich Pomocy w roku 1924 zblokowana z Odrodzeniem. Eksperyment ten wielkich sukcesów nie przyniósł i zapoczątkował trwałe rozejście się dróg monarchistów z narodowcami. W roku 1925 Jan Moszyński doprowadził co prawda w Warszawie do utworzenia wspólnej listy wyborczej na IV Zjazd Ogólnoakademicki w Wilnie, ale było to ostatnie wspólne działanie obu ugrupowań. W roku 1924 dotychczasowy bilans wspólnej działalności z narodowcami musiał w kręgu stołecznych monarchistów budzić frustrację. Od 1922 roku na listach wyborczych Bloku Narodowego rojaliści zajmowali coraz odleglejsze miejsca, nie byli wybierani do zarządów znaczących instytucji akademickich, a co za tym idzie nie mieli szans na odegranie w nich jakiejkolwiek, najmniejszej nawet roli. Stąd też od roku 1923 w środowisku warszawskich monarchistów zaczęto poważnie myśleć o wyjściu z ideą rojalistyczną poza kręgi akademickie. Zwłaszcza Stefan Gruchała przywiązywał dużą wagę do rozbudowy systemu organizacji satelickich robotniczych, inteligenckich i nowych oddziałów akademickich.

Prasa codzienna niezwykle rzadko poświęcała swe łamy sprawom OMM i niechętnie podejmowała temat przywrócenia w Polsce monarchii.

Obok pewnego zastoju organizacyjnego na poważne trudności napotykały też próby szerzenia myśli rojalistycznej. Prasa codzienna niezwykle rzadko poświęcała swe łamy sprawom OMM i niechętnie podejmowała temat przywrócenia w Polsce monarchii. Nawet warszawski konserwatywny dziennik „Dzień Polski” wolał swe szpalty przekazać katolickiemu Odrodzeniu, które wydawało „Kronikę Akademicką” niż użyczyć je stołecznym rojalistom. Marginalizowani niemal na każdym kroku młodzi monarchiści postanowili nie oglądać się na nikogo i samodzielnie zainicjowali działania mające na celu propagowanie haseł monarchistycznych, oraz rozwijanie samej idei monarchizmu. Jeszcze w roku 1925 mimo braku funduszy uruchomiono sekcję wydawniczą funkcjonującą przy Zarządzie Głównym OMM. Drukowano głównie odezwy, ulotki i broszury. Jako pierwszy numer wydawnictwa ukazał się zeszyt wyjaśniający stosunek nacjonalizmu do monarchii autorstwa Leszka Gembarzewskiego. Tymczasem w przeciwieństwie do stolicy inne ośrodki rojalistyczne w Polsce potrafiły rozwinąć dużo skuteczniejszą działalność.

Sojusz przeciw lewicy

Powołana do życia w marcu 1922 roku OMM najkorzystniej  prezentowała się w Poznaniu. Pierwszym prezesem OMM w Poznaniu został Józef Robakowski. Rozwijał on pracę wewnątrzorganizacyjną, a w zewnętrznej działalności realizując marcowe postanowienia Zjazdu OMM prowadził organizację ramię w ramię z Młodzieżą Wszechpolską w wyborach do najważniejszych instytucji akademickich Bratniej Pomocy i Poznańskiego Komitetu Akademickiego. Dzięki tym zabiegom rojaliści osiągnęli w nich z miejsca niemałe sukcesy. W 1922 roku sekretarzem generalnym Bratniej Pomocy Uniwersytetu Poznańskiego został Ignacy Chrzanowski, a członkiem jej Rady Naczelnej obrano Tadeusza Janisławskiego. Mimo tych osiągnięć  rozwój organizacji został oceniony przez zarząd jako niewystarczający. W 1923 roku przeprowadzono reorganizację koła, które dla zintensyfikowania działań podzielono na specjalistyczne sekcje.

Największy nacisk położono na sekcję towarzyską odpowiedzialną za zżycie się wzajemne członków i organizowanie zewnętrznych imprez. Należały do nich przede wszystkim bale, na które zapraszano okoliczną elitę ziemiańską

Największy nacisk położono na sekcję polityczną, która organizowała pracę samokształceniową członków oraz sekcję towarzyską odpowiedzialną za zżycie się wzajemne członków i organizowanie zewnętrznych imprez. Należały do nich przede wszystkim bale, na które zapraszano okoliczną elitę ziemiańską, co doskonale służyło pozyskiwaniu wpływowych sojuszników ze starszego pokolenia. Reorganizacja koła wiązała się również z nałożeniem na jego członków ostrych rygorów. Za opuszczenie zebrań sekcji politycznej oraz niepłacenie składek nieszczęśnikom groziła kara w postaci 5 tyś. marek grzywny, a w dalszej kolejności publikacje w pismach nazwisk delikwentów. Wszystko po to by przygotować zahartowanych przyszłych pionierów ruchu monarchistycznego, którzy po ukończeniu studiów mieli ponieść ideę do środowisk, w których na co dzień żyli i pracowali(10).

Wewnętrzna działalność nie była jedynym objawem działalności monarchistycznej na poznańskiej Alma Mater. Od 1922 roku rozpoczęto w Poznaniu budowę korporacji akademickich dla ściślejszego powiązania więzami ideowo – przyjacielskimi młodzieży o poglądach zachowawczych i monarchistycznych. W przeciągu kilku lat w Poznaniu powołano cztery ruchliwe korporacje, zrzeszające młodzież o podobnych konserwatywnych poglądach. Pierwsze dwie powstały już na początku lat dwudziestych. We wrześniu 1922 roku grupa założycielska do której wchodzili m.in. Józef Robakowski, Ignacy Chrzanowski, Franciszek Bocheński i bracia Kazimierz i Tadeusz Janisławscy założyła korporację Corona, której myślą przewodnią było propagowanie w środowisku studenckim idei monarchistycznej. Jak można się było przekonać z późniejszego rozwoju koła, byli to niemal sami liderzy poznańskiego środowiska rojalistów(11). Wkrótce okazało się, że nie byli oni jedynymi monarchistami noszącymi korporacyjne barwy. W niedługim czasie powstała kolejna korporacja akademicka, która  przyjęła nazwę Helionia. Założona w marcu 1923 roku, w swych założeniach, nie miała co prawda wyraźnych wskazań monarchistycznych i stanowczo akcentowała swoją apolityczność, to jednak skupiała ludzi o wyraźnych poglądach monarchistycznych. Jej członkami byli Julian Babiński, Lech Jarociński, Lucjan Długokęcki i inni. Podobnie jak w innych środowiskach korporacje te wzmocniły i ugruntowały wpływy monarchistów w poznańskim środowisku akademickim.

W trudnym okresie lat dwudziestych, postępującego kryzysu gospodarczego i wzrastającej agitacji lewicowych ugrupowań, działalność młodzieży akademickiej nie mogła ograniczać się wyłącznie do terenu akademickiego. Widmo lewicowego przewrotu wisiało cały czas nad Polską i dla aktywizującej swą działalność młodzieży prawicowej walka z nim stanowiła istotny element działalności społecznej. Zmagania te przybierały różne formy i wychodziły często poza mury uczelni. Już w rok po powołaniu do życia OMM młodzież monarchistyczna w Poznaniu zmuszona została do praktycznego wypełnienia siódmego punktu swej deklaracji ideowej, głoszącego konieczność bezwzględnego przeciwstawienia się zasadzie strajków politycznych jako szkodliwych dla państwa. Właśnie w marcu 1922 roku partie lewicowe wywołały w Poznaniu strajk robotników w kilku gałęziach przemysłu. Podsycany przez agitatorów strajk przyniósł gospodarce narodowej znaczne straty. Okazał się ponadto bardzo dokuczliwy dla mieszkańców, gdy przyłączyli się do niego pracownicy poznańskich tramwajów. Wtedy grupa młodzieży akademickiej spontanicznie ofiarowała dyrekcji tramwajów swą pomoc. W dniu 23 marca 1923 roku kilkudziesięciu akademików, w tym monarchiści oczyszczało tory, a następnego dnia już ponad stu studentów wzięło udział w uruchamianiu komunikacji tramwajowej. Ten zdrowy odruch młodzieży spowodował załamanie się strajku i powrót w dniu 24 marca większości strajkujących do pracy(12).

Z kolei 1923 rok przyniósł dalsze przejawy patriotycznego zaangażowania poznańskich monarchistów. W listopadzie tego roku PPS proklamowała strajk powszechny, który miał być hasłem do obalenia rządu i wywołania przewrotu. Najburzliwszy przebieg miał on w Krakowie, gdzie zginęło ponad dwadzieścia osób. W Poznaniu objawił się on m. in. strajkiem pocztowców. Młodzież monarchistyczna wraz z Młodzieżą Wszechpolską, Odrodzeniem i korporacjami wydały wspólną odezwę wzywającą akademików do zgłaszania się do służby na poczcie. Do pracy stawiło się już w pierwszych godzinach przeszło dwustu studentów dzięki czemu sam strajk został zlikwidowany. Wstrząśnięci wydarzeniami krakowskimi oraz sytuacją w Poznaniu prawicowi akademicy ogłosili 8 listopada na zorganizowanym wiecu, że wobec prób opanowania władzy w kraju przez lewicę i wywoływanego przez nią zamętu w kraju młodzież polska zgłasza swą gotowość, by przeciwko tym zakusom czynnie wystąpić. Zwrócono się również do rządu, aby ten żelazną ręką stłumił w zarodku te bolszewickie zamachy. Deklaracje te nie były gołosłowne, wkrótce założono Akademicki Komitet Obrony, do zarządu którego wybrano Tadeusza Pietrykowskiego z Młodzieży Wszechpolskiej, Jerzego Lubowickiego z Odrodzenia oraz Józefa Robakowskiego z Młodzieży Monarchistycznej(13). Działalność Akademickiego Komitetu Obrony skoncentrowała się głównie na tworzeniu oddziałów studentów mających czynnie odpowiedzieć na zbrojne wystąpienia lewicy. Powołano ponadto oddziały społeczno – oświatowe, które wdzierały się na wiece robotnicze i przeciwstawiając się propagandzie lewicowych agitatorów szerzyły informacje o rzeczywistej sytuacji w kraju. Wydarzenia te budowały pozytywny obraz młodych monarchistów jednając im wielu nowych zwolenników. Nic dziwnego więc, że cieszący się sporym poparciem Józef Robakowski w roku 1923 jako delegat „Bloku Narodowego” brał udział w III Ogólnopolskim Zjeździe Młodzieży Akademickiej, a w rok później został wiceprezesem Poznańskiego Komitetu Akademickiego najważniejszej instytucji akademickiej w Poznaniu.


Nauka strzelania w Korporacji Kujawja

W roku 1924 jednolity dotąd blok prawicowy zachwiał się w posadach i podzielił się na dwa odrębne komitety wyborcze. Duże znaczenie w dokonującej się polaryzacji opinii miała sprawa prezesa Bratniej Pomocy w latach 1923-24 Floriana Sandacha członka Młodzieży Wszechpolskiej. Podczas swojej kadencji dokonał on wielu nadużyć finansowych, ujawnionych przez sąd Bratniej Pomocy. Wydarzenie wywołało powszechne oburzenie opinii studenckiej. Złe wrażenie wokół całej sprawy spotęgowała postawa Młodzieży Wszechpolskiej próbującej zatuszować nadużycie. Spadek wzajemnego zaufania spowodował, że Młodzież Monarchistyczna do wyborów do Bratniej Pomocy poszła tym razem z Odrodzeniem. Mimo to wzajemny szacunek i sympatia pomiędzy narodowcami z jednej strony a monarchistami i działaczami Odrodzenia z drugiej strony  utrzymywał się w Poznaniu nadal choć już w nieco mniejszym stopniu zażyłości.
O rozwoju kadrowym OMM w tym okresie może świadczyć zawiązanie się dwóch nowych korporacji inspirowanych przez środowisko monarchistyczne. Na nowo otwartej uczelni Wyższej Szkole Handlowej w Poznaniu założono w roku 1925 korporację Quiritia a w roku 1926 korporację Primislavia skupiającą studentów Uniwersytetu Poznańskiego m. in. Rościsława Chrzanowskiego, Stanisława Feldmana, Lecha Jordana i Władysława Ruczyńskiego. Stanowili oni nowe pokolenie w poznańskim środowisku monarchistów skutecznie szturmujące wysokie pozycje w strukturach zarządu miejscowej organizacji.

Vivat korporantów stan

Inne środowiska OMM także potrafiły odnosić spektakularne sukcesy. Jednym z pierwszych środowisk młodzieży zachowawczej, które podjęło działalność po wojnie polsko -bolszewickiej był ośrodek w Bydgoszczy. Już w 1921 roku na tamtejszej Akademii Rolniczej działało koło Organizacji Młodzieży Narodowo Zachowawczej, przekształconej następnie w Organizację Młodzieży Monarchistycznej, któremu przewodził Stanisław Łaski. Do specyfiki uczelni należał fakt, że studiowała tam głównie młodzież ziemiańska, a liczebność ogółu studentów nigdy nie była wysoka. Takie środowisko niewątpliwie sprzyjało działalności monarchistów, zapewniało im sympatię i zrozumienie dla głoszonych idei. W 1923 roku do koła w Bydgoszczy należało blisko 30% wszystkich studiujących co niezależnie od okoliczności stanowiło duży sukces. Pod koniec 1923 roku decyzją Ministra Wyznań i Oświecenia Publicznego nastąpiła reorganizacja uczelni, która pod zmienioną nazwą jako Wyższa Szkoła Gospodarstwa Wiejskiego, została przeniesiona do Cieszyna. Zamieszanie z tym związane spowodowało na krótki okres całkowite zawieszenie działalności koła. Zintensyfikowanie prac nastąpiło dopiero na początku 1924 roku. W nowo otwartej szkole pojawiło się wielu studentów pochodzenia ziemiańskiego pragnących doskonalić swe doświadczenia zawodowe. Wśród nich przyjechali z Warszawy były wiceprezes warszawskiej Organizacji Młodzieży Monarchistycznej Stanisław Ślaski oraz dawny sekretarz generalny tej organizacji Kazimierz Milewicz. W krótkim czasie zdołali oni skupić wokół siebie grupę młodzieży nadając im formy Organizacji Młodzieży Monarchistycznej. Na czele cieszyńskiego oddziału stanęli obaj byli warszawscy działacze zajmując funkcje prezesa i wiceprezesa.


Przed lekcją szermierki w Kujawji

Działalność monarchistów w Cieszynie rozwinęła się stosunkowo szybko dzięki pomocy i wsparciu wpływowej korporacji akademickiej Kujawja. Skupiała ona kilkudziesięciu zorganizowanych i zżytych ze sobą studentów, co w tak niewielkim środowisku jakim był Cieszyn stanowiło ogromną siłę. Należał do niej niemal cały aktyw organizacyjny młodzieży monarchistycznej oraz młodzieży narodowej. Wspólne przeżycia korporacyjne, spotkania towarzyskie, naukowe i bale zbliżały wszystkich do siebie zacieśniając więzy przyjaźni. W związku z czym w Cieszynie nie dochodziło nigdy do podziałów obu grup ideowych. W praktyce przekładało się to na sukcesy wyborcze w wyborach akademickich i niemal całkowite zdominowanie tamtejszego życia akademickiego przez młodzież prawicową(14). Czołową postacią monarchistów cieszącą się powszechnym uznaniem i odgrywającą największą rolę w tamtejszym środowisku akademickim był wiceprezes OMM Jerzy Edgar Bayer. Należał on do założycieli Kujawji i był jej trzykrotnym prezesem w latach 1923-26. Skala jego działalności społecznej była niezwykle imponująca. W roku 1923 był założycielem  Akademickiego Związku Sportowego przy WSGW, w roku 1924 został prezesem Bratniej Pomocy, a w roku 1925 Cieszyńskiego Komitetu Akademickiego. Sukcesy te jednocześnie pozytywnie świadczyły o prestiżu jakim cieszyli się monarchiści w Cieszynie. Po zakończeniu dwukrotnej kadencji przez Stanisława Ślaskiego, prezesami OMM w Cieszynie byli kolejno w roku 1925 Hieronim Nielubowicz, a w roku 1926 Antoni Tarnowski.

W twierdzy stańczyków

Tymczasem w niedalekim Krakowie, twierdzy „stańczyków” Organizacja Młodzieży Monarchistycznej długo nie mogła oficjalnie zasygnalizować swojego istnienia.

Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego, ze względów formalnych (mała grupa wnioskodawców, niedopracowany statut itp.), długo nie rejestrował OMM. Ostatecznie nastąpiło to w 1927 roku. Brak rejestracji uniemożliwiał przez wiele lat jakikolwiek start pod swoją nazwą w wyborach akademickich. Krakowscy monarchiści radzili sobie jednak w inny sposób. W 1923 roku młodzieży ziemiańskiej studiującej na Uniwersytecie Jagiellońskim udało się zorganizować Korporację Akademicką Corolla, która przez cztery lata była jedynym oficjalnym, organizacyjnym wcieleniem idei monarchistycznej w Krakowie. Jej założycielami byli m.in. późniejsi propagatorzy idei królewskiej: Konstanty Jeleński, Juliusz Mikułowski-Pomorski, Aleksander Małecki. W niedługim czasie korporacja Corolla doczekała się sojuszników. Wśród kilkunastu powstałych w latach dwudziestych korporacji w Krakowie, trzy z nich choć nie miały wyraźnych założeń zachowawczych jak Corolla to jednak dostarczyły one OMM wielu aktywnych członków. Były to korporacje Arkadia, Capitolia i chrześcijańska Constantia. Rolę Korporacji Corolla trudno przecenić jeśli uświadomimy sobie wysiłek korporantów – monarchistów przy pozyskaniu mecenatu starszych działaczy konserwatywno-zachowawczych. Członkami honorowymi korporacji Corolla byli: Stefan Ciszewski, Czesław Niemojewski, Konstanty Murzynowski, Ksawery Pusłowski, Michał Rostworowski i wielu innych(15). Pomimo braku zgody na rejestrację, nieformalna działalność koła OMM w Krakowie była faktem. Z roku na rok rosło też znaczenie i siła organizacji. Za kadencji prezesa Konstantego Jeleńskiego, monarchiści zmuszeni zostali nawet do przeprowadzenia reorganizacji swojej struktury z powodu zasilających ich szeregi nowych członków. Celem bliższego kontaktu z członkami koła zarząd ustanowił nawet na każdym roku, każdego z wydziałów Uniwersytetu Jagiellońskiego mężów zaufania, którzy byli łącznikami między zarządem a członkami OMM. W działaniach zewnętrznych zainicjowano szeroką akcję odczytową promującą wśród studentów myśl rojalistyczną(16). Mimo iż jako organizacja monarchiści krakowscy stali na uboczu toczącej się między lewicą i prawicą rywalizacji na Uniwersytecie Jagiellońskim, tym niemniej z działalności akademickiej bynajmniej nie abdykowali. Wchodząc w różne nieoficjalne sojusze wyborcze potrafili zajmować eksponowane stanowiska świadczące o odgrywaniu przez nich niemałej roli w tamtejszym środowisku. W roku 1925 Juliusz Mikułowski-Pomorski został wiceprezesem, a Franciszek  Strzałko członkiem zarządu Krakowskiego Komitetu Akademickiego, Witold Emilewicz objął stanowisko sekretarza generalnego Centrali Akademickich Stowarzyszeń Samopomocowych, a do Zarządu Centralnego Związku kół Naukowych wszedł Stanisław Tyszkiewicz.

Na wschodnim posterunku

Podobnie jak w Krakowie przedstawiała się sytuacja oddziału OMM we Lwowie, gdzie niewielka z początku grupa entuzjastów idei królewskiej nie była w stanie podjąć na uczelniach oficjalnej działalności oddając pod tym względem pole narodowcom(17). Był to duży błąd bowiem przy jednoczesnym braku własnej prasy pozbawiono się zupełnie możliwości skutecznego głoszenia swoich idei. W kwietniu 1923 roku organizacja próbowała się zarejestrować, ale Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego odrzuciło podanie ze względu na statut, który zawierał punkt o przyjmowaniu na członków lwowskiego koła OMM wyłącznie Polaków-katolików(18). W latach 1922-25 startowano więc z list wyborczych młodzieży narodowej zajmując na nich coraz odleglejsze miejsca. Lwowscy monarchiści zdołali jednak w ciągu tych kilku lat wprowadzić sporadycznie do kilku zarządów Bratniej Pomocy na różnych uczelniach swoich przedstawicieli, ale nie były to funkcje wybitnie eksponowane. Pierwszymi pracami organizacji występującej jeszcze w roku 1921 pod nazwą Narodowego Zrzeszenia Młodzieży Kresowej kierował Juliusz Dzieduszycki. Po zmianie nazwy w roku 1922 na Organizację Młodzieży Monarchistycznej stery kierownicze przeszły w ręce Tadeusza Rzewuskiego. Obok niego czynnymi działaczami w tym okresie byli Stanisław Łącki, Eustachy Czerwiński, Jerzy Wolski i Stanisław Burzyński,  Maciej Mączyński, Kazimierz Miciński, Rostworowski, Zawadzki.

Ostatnie ogniwo

Najpóźniej, bo dopiero pod koniec 1924 roku powstało koło OMM w Wilnie.  Inicjatywa założycielska wyszła od Wacława Mohla studenta prawa na Uniwersytecie Warszawskim i członka warszawskiej korporacji Arkonia.

Najpóźniej, bo dopiero pod koniec 1924 roku powstało, początkowo nieoficjalnie koło OMM w Wilnie.  Od razu jednak potrafiło mocno zaakcentować swoja obecność. Inicjatywa założycielska wyszła od Wacława Mohla studenta prawa na Uniwersytecie Warszawskim i członka warszawskiej korporacji Arkonia. Jak się później okazało ta ostatnia okoliczność miała istotne znaczenie dla rozszerzenia idei monarchistycznej w Wilnie. W roku 1923 Wacław Mohl zrezygnował ze studiów w Warszawie i przeniósł się na studia do Wilna z którego pochodził. Na wileńskim Uniwersytecie Stefana Batorego działała w tym czasie najstarsza polska korporacja akademicka o nazwie Konwent Polonia. Co prawda deklarowała się ona jako apolityczna, ale gromadząc wiele ruchliwych i wyrobionych społecznie osób wywodzących się ze sfer ziemiańskich odgrywała poważną rolę na tamtejszym uniwersytecie. Ta właśnie korporacja miała podpisany z Arkonią kartel, czyli umowę o wzajemnej przyjaźni. Wacław Mohl trafił więc niemal od razu na przyjazny sobie grunt. Rozpoczynając działalność na nowej uczelni miał więc zapewnione już na starcie poparcie wpływowej organizacji, choć trzeba przyznać, że sam też musiał być nietuzinkowym działaczem skoro w roku 1924 młodzież akademicka obrała go prezesem Bratniej Pomocy. Na początku 1925 roku Wacław Mohl postanowił jawnie zamanifestować swoje rojalistyczne zapatrywania i przyoblec je w ramy oficjalnej organizacji. Nakłoniwszy jeszcze w roku 1924 niektórych Polonusów do zajęcia wyraźnego oblicza politycznego dokonał 8 marca 1925 roku oficjalnego otwarcia na Uniwersytecie Stefana Batorego miejscowego koła Organizacji Młodzieży Monarchistycznej. Na czele pierwszego zarządu nowej organizacji stanął jej organizator i inicjator Wacław Mohl. Pozostali członkowie władz OMM w Wilnie wywodzili się niemal w całości z Konwentu Polonia. Z ważniejszych  członków wymieńmy Stanisława Pawłowicza, Michała Króla, Jerzego Rabczewskigo, Keryma Achmatowicza, Tadeusza Buykę i Jan Korkucia. Zawiązane koło musiało cieszyć się sporym poparciem akademickiej społeczności bowiem Wacław Mohl w roku 1925 objął funkcję prezesa Wileńskiego Komitetu Akademickiego, a Tadeusz Buyko wiceprezesa miejscowej Bratniej Pomocy(19).

W stronę polityki

W roku 1925 sytuacja organizacyjna OMM wydawała się sprzyjać realizacji zamierzeń wyjścia z działalnością poza teren akademicki. W ciągu trzech lat swego istnienia OMM zdołała zorganizować z różnym skutkiem ośrodki rojalistyczne w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Wilnie, Lwowie i Cieszynie oraz wychować sobie kadrę wyrobionych społecznie i oddanych idei monarchistycznej działaczy. Właściwie poza Warszawą i Lwowem w pozostałych środowiskach akademickich odniosła ona spektakularny sukces. Nie mając w przeciwieństwie do Młodzieży Wszechpolskiej i Odrodzenia niemal żadnego wsparcia organizacyjnego ani finansowego ze strony starszego pokolenia, działacze OMM potrafili rozwinąć propagandę myśli rojalistycznej i zajmować w hierarchii akademickich organizacji społecznych najwyższe pozycje. Słabym punktem rozwijającej się w kraju struktury organizacyjnej był okręg warszawski. Stołeczne koło OMM należało liczebnie do najsilniejszych. Tu znajdował się też Zarząd Główny organizacji a mimo to w środowisku warszawskich studentów monarchiści nie zdołali wyjść z cienia organizacji narodowych i wyrobić sobie wśród akademickiej prawicy pozycji podobnej do tej, jaką zdobyli sobie ich koledzy w innych ośrodkach. Paradoksalnie, warszawska organizacja skupiała większość wybitniejszych jednostek jakie działały w ramach struktur OMM i z pewnością można stwierdzić, że pełniła ona rolę intelektualnej awangardy tego ugrupowania. To z kręgu takich osób, jak  Stefan Gruchała, Jan Moszyński, Jerzy de Virion czy Leszek Gembarzewski, kończących właśnie studia, a mających małe możliwości rozwinięcia szerszej akcji w stolicy wychodził główny impuls do prac nad powołaniem nowej organizacji stawiającej przed sobą wyraźne cele polityczne, zdolnej do rozegrania skutecznej batalii o restaurację monarchii w Polsce.

Właściwe prace nad zrealizowaniem ambitnego planu włączenia się w nurt polskiej polityki rozpoczęto z początkiem 1924 roku, kiedy to na zjeździe przedstawicieli poszczególnych kół odbytym w Cieszynie postanowiono połączyć wspólne wysiłki i przystąpić do prac nad utworzeniem zorganizowanego ruchu monarchistycznego w Polsce. Szczególny nacisk należy położyć na słowo zorganizowanego bowiem choć poszczególne koła OMM rozwijały się całkiem pomyślnie to jednak w skali kraju doskwierał bardzo niedostateczny poziom działań koordynacyjnych skupiających poszczególne ośrodki w całość. W praktyce każde środowisko działało bardzo samodzielnie. Wspomniany wyżej zjazd zasługuje na uwagę z jeszcze jednego powodu. To właśnie na nim zgłoszono po raz pierwszy konieczność wyjścia przez OMM z działalnością poza teren akademicki. Młodzi monarchiści przyjmując odpowiednie uchwały programowe mieli odtąd skierować swoje wysiłki na pracę oświatowo-wychowawczą wśród młodzieży wiejskiej. W założeniach miała być ona prowadzona w duchu etyki katolickiej, przy czym podkreślano konieczność wzbudzania wśród społeczności wiejskiej odpowiedniego autorytetu dla prawa, jako podstawy ustroju społecznego współczesnej doby(20). Zadanie scementowania poszczególnych środowisk akademickich w działający, według jednego planu, blok monarchistyczny spoczęło głównie na barkach nowo wybranego w styczniu 1924 roku prezesa Zarządu Głównego Stefana Gruchały. Po kilkunastomiesięcznych staraniach mógł on w 1925 roku święcić zasłużony tryumf. W tym roku przygotowane żmudną pracą zdarzenia uwieńczone powołaniem nowej organizacji politycznej potoczyły się lawinowym tempem. Najpierw na trwającym w dniach 22-23 lutego 1925 roku w Wilnie ogólnopolskim Zjeździe akademickim doszło do ostentacyjnego ukonstytuowania się klubu monarchistycznego. Monarchiści, którzy w poszczególnych środowiskach studenckich wybrani zostali jako delegaci na zjazd startując z list narodowych, podczas obrad zgłosili swoje wystąpienie z klubu narodowego i zasygnalizowali chęć samodzielnego działania(21). Akt ten miał znaczenie czysto propagandowe mające jedynie zasygnalizować obecność monarchistów na Zjeździe. Na 107 delegatów z całej Polski monarchiści zdołali wprowadzić tylko pięciu swoich przedstawicieli. Przewodniczącym nowego klubu został poznaniak Józef Robakowski a jego skład uzupełniali Tadeusz Buyko z Wilna, Jan Moszyński z Warszawy, Konstanty Jeleński z Krakowa i Eustachy Czerwiński ze Lwowa(22). W cztery dni później w Warszawie zorganizowano zjazd OMM, który miał za zadanie  wysondować opinię niektórych politycznych środowisk, co do zamiarów powołania nowej organizacji monarchistycznej. Na zjazd obok przedstawicieli OMM z kraju przybyli więc zaproszeni goście: poseł Antoni? Żółtowski z Chrześcijańsko-Narodowego Stronnictwa Rolniczego, poseł Antoni Marylski ze Związku Ludowo Narodowego, Konstanty hrabia Plater ze Stronnictwa Zachowawczego, przedstawiciele pisma „Pro Patria” Ignacy Oksza Grabowski i Henryk Olszewski oraz redaktor „Słowa” Stanisław Mackiewicz. Otwierając Zjazd prezes OMM Stefan Gruchała stwierdził, że fakt przybycia na obrady tak wielu środowisk świadczy o coraz większym zrozumieniu potrzeby utworzenia silnego obozu monarchistycznego „(…) Idziemy drogą prosto wytkniętą, cel mamy przed sobą zupełnie jasny, nikt nam nie może zarzucić braku programu, pragniemy monarchii, która by wzmocniła stanowisko Polski podnosząc ją do znaczenia mocarstwowego, oraz zapewniła wszystkim jej obywatelom tak biednym jak i bogatym byt i poszanowanie mienia, trwonionego bezkarnie przez republikę. 7 lat istnienia republiki wykazały dostatecznie jej wady: nie ma ludzi zadowolonych z obecnego stanu rzeczy. Idea republikańska skompromitowała się dostatecznie, naszym obowiązkiem jest wskazać narodowi zalety monarchii, bo dziś masy wyczuwają je zaledwie swoim instynktem”(23).

7 lat istnienia republiki wykazały dostatecznie jej wady: nie ma ludzi zadowolonych z obecnego stanu rzeczy. Idea republikańska skompromitowała się dostatecznie, naszym obowiązkiem jest wskazać narodowi zalety monarchii” Prezes Stefan Gruchała, Zjazd Akademicki w Wilnie, 1925 r. 

Pomimo, iż głównym celem Zjazdu było skonkretyzowanie planów powołania nowej organizacji to jednak OMM nie zamierzała zawieszać swojej działalności. Wydała nawet oświadczenie stwierdzające, że ponieważ monarchizm jest ideą, która powinna być wspólna dla całego narodu OMM będzie prowadziła swa pracę nadal i zachowa swą niezależność w stosunku do wszystkich stronnictw politycznych. Na Zjeździe wybrano ponadto nowe władze. Prezesem Rady Naczelnej został Józef Robakowski, prezesem Zarządu Głównego Jan Moszyński, wiceprezesami Stanisław Walewski i Kazimierz Prószyński, sekretarzem generalnym Henryk Korewicki wszyscy z Warszawy. Do zarządu wchodzili ponadto Franciszek Bocheński i ks. Jarosz z Poznania, Jerzy Edgar Bayer i Stanisław Ślaski z Cieszyna, Juliusz Mikułowski Pomorski z Krakowa, Jasiński ze Lwowa, Jerzy Rabczewski i Stanisław Mackiewicz z Wilna(24).

W nowym zarządzie zwraca szczególnie uwagę obecność redaktora Mackiewicza, który od tego momentu bardzo aktywnie wspomagał pomysł stworzenia nowego ugrupowania. Do jego założenia w niedługim czasie zresztą doszło. Wkrótce po ukonstytuowaniu, nowe władze OMM zgłosiły wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o „zapisanie Organizacji Monarchistycznej jako ugrupowania politycznego” i zgodę taką w kwietniu 1925 roku otrzymały. Wykorzystując koniunkturę zorganizowano w dniach 2-4 maja 1925 roku zjazd założycielski Organizacji Monarchistycznej (OM), na którym doszło do połączenia starszego pokolenia konserwatystów z działającymi dotąd w środowisku studenckim monarchistami. Prezesem Rady Naczelnej OM został były marszałek Rady Stanu Wacław Niemojewski, a Zarządu Głównego były prezes OMM Stefan Gruchała(25). Wśród członków władz powołanej właśnie do życia organizacji można odnaleźć nazwiska znanych nam już działaczy OMM Józefa Robakowskiego, Jana Moszyńskiego, Henryka Korewickiego i Stanisława Walewskiego. Również i inni kończący już studia działacze OMM zasilali na różnych szczeblach nowe ugrupowanie polityczne. Tak znaczny odpływ kadry organizacyjnej musiał spowodować przetasowania w strukturach akademickiej OMM. Do głosu zaczęło dochodzić w niej kolejne pokolenie aktywistów, które na polskich uczelniach starało się kontynuować pracę swoich poprzedników. Pech chciał, że działacze ci trafili na trudny okres przesilenia politycznego wywołanego przewrotem Józefa Piłsudskiego i w wielu wypadkach nie udźwignęli złożonej na ich barkach odpowiedzialności. Od 1926 roku zaczął się więc dla OMM nowy, mniej błyskotliwy etap działalności.

Tekst ukazał się w „Pro Fide Rege et Lege” z 2003 r., nr 4 (47) (s. 44-53).

Składam podziękowania Autorowi za wyrażenie zgody na publikację Jego tekstu.

Za:  http://www.konstytuty.pl/korporacje-akademickie/czytelnia/3746-2?utm_content=buffera2731&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_campaign=buffer

Przypisy
1. P. Doerre, Konserwatywni i narodowi – Organizacja Młodzieży Monarchistycznej w II RP, „Pro Fide Rege et Lege”, 1999, nr 2 (34), s. 13.
2. A.Zieliński, Młodzież Monarchistyczna, „Czasopismo Akademickie”, 1922, nr 5-7, s. 8-9.
3. Młodzież Monarchistyczna „Akademik”, 1922, nr 2, s. 4.
4. Uchwała nieprzypadkowa, chodziło głównie o zbieżnie brzmiącą z innymi organizacjami nacjonalistycznymi nazwę piłsudczykowskiej lewicowej Organizacji Młodzieży Narodowej.
5. „Bez Przyłbicy”, 1921 (kwiecień), nr 1, s. 8.
6. P.Doerre, op. cit., s. 13.
7. Korporację Patria ze względu na przynależność do niej kilku wybitniejszych akademików monarchistów m.in. Jana Popławskiego i należącego wówczas do OMM Jerzego Giedroycia mylnie podaje się w kilku opracowaniach jako organizację monarchistyczną. W rzeczywistości była to korporacja o wybitnie nacjonalistycznym obliczu.
8. J.de Virion, Polska Korporacja Akademicka Regia, „Biuletyn Zarządu Stowarzyszenia Filistrów Polskich Korporacji Akademickich w Warszawie”, 1995, nr 10, s. 79, L. Ter-Oganjan. Polskie Korporacje Akademickie-Almanach i skład osobowy na rok ak. 1992/93, Warszawa 1993, s. 56-57.
9. Młodzież polska o akcji przedwyborczej, „Gazeta Warszawska” z dnia 6 października 1922 r., s. 3.
10. Z Koła przyjaciół Młodzieży Monarchistycznej”, „Akademik” 1923, nr 4 (10), s. 82.
11. O roli tej korporacji niech świadczy fakt, że wywodzili się z niej wszyscy poznańscy prezesi OMM. Byli to w kolejności Józef Robakowski (1922-24), Franciszek Bocheński (1925), Stanisław Grabowski (1926), Janusz Jodko-Narkiewicz (1926/7), Stanisław Grabowski (1927).
12. Księga Pamiątkowa Korporacji Studentów Uniwersytetu Poznańskiego „Mazovia” wydana z okazji 70-tej rocznicy założenia (1924-94), Poznań 1996, s. 47
13. Wybiła godzina czynu, „Akademik” 1923, nr 16 (22), s. 175 – 176.
14. H. Nielubowicz, Wspomnienia korporanta, maszynopis w zbiorach autora; J. Domański, Korporacja Kujawja, maszynopis w zbiorach autora.
15. Z.Popławski, L. Ter-Oganjan, Lista Członków Korporacji Studentów Szkół Akademickich „Corolla” [w:] Biuletyn Stowarzyszenia Filistrów PK!A w Warszawie, 1997, nr 13, s. 46-48.
16. Koło Krakowskie, „Przegląd Akademicki” 1926, nr 3, s. 3.
17. We Lwowie istniały w tym czasie następujące uczelnie: Uniwersytet Jana Kazimierza, Politechnika Lwowska i Akademia Medycyny Weterynaryjnej.
18. Młodzież Monarchistyczna – Koło Lwowskie, „Akademik” 1923, nr 6-7 (12-13), s. 102.
19. „Alma Mater Vilnensis” 1925
20. S. Ślaski, Z życia młodzieży akademickiej, „Dzień Polski” nr 118 z dnia 17 maja 1924, s. 3.
21. Ze zjazdu akademickiego, „Słowo” nr 45 z dnia 24 lutego 1925 r., s. 4
22. Cieszyn nie brał udziału w wyborach, bo WSGW nie miała pełnych praw szkoły wyższej, przez co miejscowe bardzo silne środowisko OMM nie mogło wystawiać swych przedstawicieli i decydować o obliczu najważniejszych instytucji akademickich w kraju.
23. Młodzież Monarchistyczna, „Słowo” nr 53 z dnia 11 maja 1925 r., s. 4.
24. „Gazeta Warszawska” nr 63 z dnia 4 marca 1925 r.
25. J. Majchrowski, Ugrupowania monarchistyczne w latach drugiej Rzeczpospolitej, Kraków 1988, s. 22.