Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

sobota, 6 maja 2017

Na Jasnej Górze, gdzie tron Królowej Korony Polskiej

        Któż w całej Polsce nie słyszał o Częstochowie, o kościele oo. paulinów na Jasnej Górze i w nim pomieszczonym cudownym obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej? Któż, przyciśniony zmartwieniem czy nieszczęściem, nie westchnął zbolałą piersią ku Królowej Korony Polskiej, wyobrażonej w świętym wizerunku Matuchny Bożej Częstochowskiej? Któż przed jej świętym wizerunkiem nie korzył się w pokorze ducha, szukając ulgi w cierpieniu lub składając dzięki za doznane od Opatrzności łaski? Na złocistą aureolę, która opromieniła Strażnicę Jasnogórską, złożyły się kwiaty uczucia miłości, jakim tętniły ku Niebieskiej Pani serca wieków całych i pokoleń, jakiem krzepią się po dziś dzień serca milionów.

Częstochowa leży wśród szeroko ciągnących się równin, nad rzeką Wartą, mniejwięcej w połowie odległości Warszawy od Krakowa. Już na kilkanaście kilometrów widać szczyt wyniosłej wieży. Kościół i klasztor jest zbudowany na wyniosłem wzgórzu. Stare podanie mówi, że święty Wojciech udając się do Prus, w celu nawracania tamtejszych mieszkańców na wiarę chrześcijańską, zatrzymał się u stóp tego wzgórza i przepowiedział, że to miejsce "zajaśnieje łaskami Przenajświętszej Dziewicy". I tak istotnie się stało, Matka Najświętsza obrała sobie to miejsce, by z niego błogosławić pobożnemu ludowi swojemu.

Komuż z nas nieznany jest z licznych rozpowszechnionych wizerunków ów obraz Matki Boskiej Częstochowskiej na ciemnym tle z cudownym łagodnością przenajświętszym obliczem? O powstaniu obrazu niema pewnych ścisłych wiadomości. Istnieje podanie, że wymalował go św. Łukasz. O namalowaniu obrazu Najświętszej Panny przez św. Łukasza piszą obszernie różni ojcowie Kościoła. Zdaniem ich, 120 panien, otaczających Najświętszą Pannę w Jerozolimie, nalegało na św. Łukasza, by wymalował wizerunek Najświętszej Bogarodzicy na stoliku cyprysowym. O stoliku tym jest takie podanie: "Kiedy młodziuchny Jezus z Matką Swoją i św. Józefem mieszkał w Nazaret i zaprawiał się do pracy ciesielskiej przy św. Józefie, sam zrobił ten stolik dla potrzeby domowej. Skoro zaś umarł Jezus na krzyżu, Najświętsza Panna, oddana za Matkę św. Janowi, udała się na pomieszkanie dożywotnie do jego domu i z Nazaret zabrała ten ubogi sprzęcik swój domowy, na którym obraz później był wymalowany".

Fakty historyczne stwierdzają, że istotnie św. Łukasz mógł być twórcą obrazu M. B. Częstochowskiej. Po zburzeniu Jerozolimy przez długi czas nie wiedziano, gdzie obraz się znajduje. Odszukała go dopiero św. Helena, matka Konstantego Wielkiego, która jako pobożna chrześcijanka udała się była umyślnie do Jerozolimy dla odszukania tamże świętości, pozostałych po Chrystusie. Odszukany obraz przywiozła św. Helena do Konstantynopola, gdzie Konstanty wybudował kościół pod imieniem Marii i tam obraz Najświętszej Bogarodzicy umieścił.

Cudowny obraz dostał się później, jako łup wojenny Karolowi Wielkiemu, królowi Franków. Później darował go Karol jednemu z książąt szczepu słowiańskiego, Leonowi Ruskiemu, który obraz umieścił na zamku bełzkim na Rusi, gdzie przyozdobiony drogimi klejnotami, umieszczony był w kaplicy zamkowej.
Obraz znajdował się przez 579 lat na zamku bełzkim aż do chwili, gdy Ruś Czerwona, a z nią i zamek w Bełzie przeszły pod panowanie Władysława, księcia Opolskiego. Ciągłe jednak napaści na zamek ze strony Tatarów zmusiły Władysława do przewiezienia cennej relikwii do Opola, na Śląsku położonego.

Zaprzężono rumaki do wspaniałego rydwanu, na którym złożono obraz Bogarodzicy, lecz konie z miejsca ruszyć nie mogły. Władysław ks. Opolski zrozumiał, że widocznie to znak Boży, prosił więc Boga w modlitwie, by mu raczył we śnie objawić swą wolę. Modlił się długo, aż sen go zmorzył. W czasie snu objawiła mu się Matka Boska, oznajmiając, że pragnie, aby jej obraz umieszczony został na Jasnej Górze. Posłuszny woli Matki Bożej, przewiózł Władysław obraz na Jasną Górę i w r. 1382 umieścił go tymczasowo w kościele drewnianym pod wezwaniem Najświętszej Panny. Następnie za poradą króla Ludwika sprowadził na Jasną Górę zakonników św. Pawła, zwanych paulinami, z klasztoru Nosztre na Węgrzech i im polecił obraz mieć w szczególnej opiece. Władysław, książę Opolski, jest też fundatorem pierwszego kościoła i klasztoru na Jasnej Górze.

Za czasów Jagiełły, w r. 1430, Husyci obrabowali klasztor na Jasnej Górze. Wszelkie kosztowności zrabowano, a obraz M. B. Częstochowskiej, zdarłszy go z ołtarza, porozrywano na trzy części; jeden zaś z bluźnierców dwa razy uderzył szablą w prawy policzek Najświętszej Panny, po czym ślady są do dzisiejszych czasów widoczne. Zaledwie to jednak uczynił, padł na ziemię martwy. Gdy rabusie przestraszeni uciekli, przybyli zakonnicy, by zabrać obraz sponiewierany i uszkodzony. Jest legenda, że w miejscu, gdzie obraz znaleziono, wytrysło źródło wody, którą pobożni zakonnicy obraz obmyli. Nad tym źródłem wybudowano kapliczkę, na której wyryty jest czterowiersz, opisujący w streszczeniu dzieje św. obrazu.

"Lata trzysta w Jeruzalem, pięćset w Carogrodzie
Słynęłam władzą wszelką na ziemi i wodzie.
Pięćset na Belzkim zamku byłam strażnikową
Piąte sto Jasna Góra czci mnie za Królową".

Zakonnicy zawieźli obraz do Krakowa, poruczając go opiece króla Władysława Jagiełły, który obraz rozkazał naprawić i odnowić, a na ozdobienie jego ofiarował srebrne złocone promienie, drogimi kamieniami sadzone. Obraz po dokonanym odnowieniu z wielką uroczystością na Jasną Górę odprowadzony został. Odtąd był on już przedmiotem najgłębszej czci tak ludu pobożnego, jak i królów polskich, którzy w każdej ważniejszej chwili odwiedzali Jasną Górę, uciekając się do M. Boskiej Częstochowskiej o pomoc.

W roku 1620 kościół i klasztor obwarowano murami. Najważniejsze chwile w dziejach Częstochowy nastąpiły za panowania Jana Kazimierza w czasie najazdu Szwedów na Polskę. Wróg zajął cały kraj. Jedynie twierdza Jasnogórska stawiła Szwedom zacięty opór. W celu zdobycia Częstochowy, podstąpił pod twierdzę dnia 18 listopada 1655 szwedzki generał Müller z 9-u tysiącami wojsk i kilkunastu działami oblężniczymi i rozpoczął regularne oblężenie. Przez sześć tygodni przypuszczali Szwedzi zacięte szturmy. Przeor ówczesny zakonu oo. paulinów, ks. Augustyn Kordecki, na czele małej garstki 400 ludzi, z krzyżem w ręku, na murach twierdzy, odpierał szturmy szwedzkie. Straszliwe było oblężenie. Klasztor, ustawicznie ostrzeliwany z dział, cudem mógł być tylko uratowany. W takich to chwilach muzyka umieszczona na wieży kościoła grała pieśni pobożne na cześć Maryi, co tym bardziej złościło Szwedów, że "kurnika", jak nazwali klasztor, zdobyć nie mogą. Wkońcu, dzięki waleczności i wytrwałości obrońców Marii, Szwedzi odstąpili od oblężenia w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Pamiętne to oblężenie opisał sam Kordecki w dziele p. t. "Gigantomachja", którego rękopis znajduje się po dziś dzień w bibliotece klasztornej. Naród, zagrzany przykładem bohaterskiej obrony Częstochowy, wypędził Szwedów z Polski.

Obraz Matki B. Częstochowskiej został ukoronowany po raz pierwszy w r. 1717 złotym koronami, ofiarowanymi przez papieża Klemensa XI. Korony te jednak wraz z sukienką zostały skradzione w r. 1909. Obecne złote korony, brylantami wysadzane, ofiarował papież Pius X w roku 1910. Powtórnej koronacji dokonał biskup włocławski, ks. Stanisław Zdzitowiecki.

Ostatnimi czasy odnowiono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Odnowiciel obrazu, prof. Rutkowski stwierdził, że drzewo, na którym obraz jest namalowany, jest istotnie cyprysowe, co zgadza się z podaniem.

(Przewodnik Katolicki r. 1930.)
Rok Boży w liturgii i tradycji Kościoła świętego - Katowice 1931r.